Strony

sobota, 25 maja 2013

ROZDZIAŁ 1




Jestem Emily. Mam 18 lat. Mieszkam w Londynie.

Jest wieczór. Leże na łóżku i patrzę w sufit. Krople deszczu zaczynają stukać o dach.
Nasłuchuję… Tak. Grzmot. Wreszcie burza! Moje ulubione zjawisko atmosferyczne.
Ubrałam ciepłą, luźną bluzę z kapturem.
Nałożyłam kaptur, wyszłam z domu i ruszyłam w stronę parku.
Gdy już dotarłam na miejsce usiadłam na ławce, gdzie miałam dobry widok na miasto.
Po chwili deszcz przestał padać.
Przyglądałam się błyskawicom.
Zabiegani ludzie, którzy szli przez park patrzyli na mnie jak na dziwadło, zresztą jak zawsze.
Po pół godzinie przyszedł jakiś chłopak.
- Mogę usiąść? – spytał wskazując miejsce obok mnie.
- Jasne. – odpowiedziałam.
- Co robisz?
- Patrzę na błyskawice.
- Serio?
- Tak. A co ty zamierzasz tu robisz?
- To samo.
- Nie rób sobie ze mnie jaj. Wiem, że to dziwne, że nikt oprócz mnie nie siedzi i nie ogląda błyskawic za każdym razem, gdy jest burza.
- Chyba jednak się mylisz.
- Nie sądzę. Nie widziałam cię tu nigdy wcześniej.
- Bo dopiero wczoraj się tu przeprowadziłem.
- Dobra, zakończmy tę rozmowę, pragnę w spokoju robić to, co wcześniej.
- Ok., już się nie odzywam.
Jeszcze przez 40 minut coś grzmiało, ale błyskawic nie było widać, po godzinie stwierdziłam, że nie wato już czekać.
- Ja idę. Cześć. – powiedziałam do chłopaka.
- Do zobaczenia – odpowiedział.
 I tak w kapturze, z opuszczoną głową i rękami w kieszeniach poszłam do domu.

 No to jest pierwszy rozdział. 
Jeśli chcecie dalej to komentujcie.

2 komentarze:

  1. Siema.
    Losy Emily jest naprawdę fajnym " opowiadaniem "
    dlatego czekam na kolejne rozdziały... ;)

    Ps. Dziewczyno , masz wielki talent.
    Dlatego nie przestawaj pisać ;D

    OdpowiedzUsuń