Strony

poniedziałek, 17 czerwca 2013

ROZDZIAŁ 7



Resztę drogi przemilczeliśmy.
Gdy byliśmy przed moim blokiem powiedziałam.
- To tu.
- Fajnie dzisiaj było.
- Tak, burza jakiej dawno nie było.
Zayn spojrzał mi głęboko w oczy, pochylił się nade mną i wpił mi się w usta, jednocześnie wpychając mi coś do ręki.
Potem po prostu zwiał.
Szczerze mówiąc nie dziwie mu się. Nigdy nie wiadomo co może strzelić do głowy takiej wariatce jak ja.
Stałam przed wejściem jeszcze chwileczkę oszołomiona, spojrzałam w stronę, gdzie pobiegł, ale już go tam nie było.
Jezu, jak ten chłopak bosko całuje.
Przypomniałam sobie, ze wcisnął mi coś z dłoń, otworzyłam ją, a tam była karteczka:
„111 222 333
~Zayn ;)”
Wciąż jeszcze trochę zaskoczona weszłam na klatkę schodową, a potem do swojego mieszkania.
Runęłam na łóżko, zamknęłam oczy i pomyślałam.
I co ja mam teraz zrobić?
Po krótkim namyśle postanowiłam.

Co Emily postanowiła?
Czy jeszcze skontaktuje się z Zaynem, czy nie?
A może Zayn nie będzie chciał jej widzieć?
Tego dowiecie się czytając następny rozdział.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz