I co ja mam
teraz zrobić?
Po krótkim
namyśle postanowiłam:
O pocałunku
nie będziemy gadać, a skontaktuję się z nim jutro, żeby zdążył chociaż trochę
zatęsknić.
Zasnęłam.
We śnie
przyszli di mnie moi rodzice.
Ale zacznę
od początku. Stałam w jakimś białym pomieszczeniu bez drzwi, z oknami po dwóch
stronach, przez które wpadały promienie słońca.
Po chwili
niewiadomo skąd pojawili się tam moi rodzice. Stali objęci. Uśmiechnęli się do
mnie:
- Idź za
głosem serca. – powiedziałam mama, po czym zniknęli.
Stałam tam
nic nie mówiąc po czym się obudziłam.
Sen był
bardzo realistyczny.
Chwilę nad
tym pomyślałam, ale byłam tak zmęczona, że zasnęłam po raz drugi.
Rano
obudziło mnie słońce.
Spojrzałam
na zegarek – już 10.
Chwyciłam
telefon i chciałam napisać SMSa do Zayna. Tylko co?
Jak się
spało? - nie,
Wyspałeś
się? – nie.
To musiało
być coś, żeby wiedział, że to na pewno ode mnie.
W końcu
postanowiłam napisać:
I co Em
postanowiła napisać do Zayna?
Tego
dowiecie się czytając następny rozdział.
Chcecie next?
Ostatnio jakoś nie mam weny i nie wiem, czy ktoś to czyta i czy mam dalej pisać.
pisz dalej!;) Mam nadzieje że akcja w następnym rozdziale się trochę rozkręci :]
OdpowiedzUsuńOczywiście że czytamy to , tylko po prostu brak już nam komentów, bo to jest świetne. :D
OdpowiedzUsuń